|
ATLANTYDA PÓŁNOCY
Atlantyda Północy czyli o Kapitale kulturowym
Pierwszym - po pomyśle na samą nazwę BORUSSIA - hasłem wywoławczym Wspólnoty stał się pomysł poety Kazimierza Brakonieckiego. Poetycki skrót myślowy "Atlantyda Północy" jako odpowiednik dawnych Prus Wschodnich to wydarzenie społeczne roku 1993, mianowicie w postaci olsztyńskiej wystawy pod tą właśnie nazwą. Ponad pięćset fotografii z Prus Wschodnich lat 1864-1944 poruszyło zbiorową pamięć. W dwujęzycznym katalogu wystawy Brakoniecki opublikował swe kredo, z którego fragment przytoczę: Ja - "przedstawiciel pokolenia, urodzonego w tej krainie po drugiej wojnie światowej - jestem kolejnym spadkobiercą krajobrazu, kultury i pamięci, tworząc wspólnotę żywych i umarłych Prusów, Niemców, Polaków, Warmiaków, Mazurów, Rosjan, Litwinów, Europejczyków. [...] jestem spadkobiercą "Atlantydy Północy", czułym i krytycznym uczniem historii i krajobrazu."
Brakoniecki realizuje to założenie programowe dalej konsekwentnie. We wprowadzeniu do "Antologii nowej poezji Warmii i Mazur" na przykład, opublikowanej w monograficznym numerze "Borussii", pisze: "W swoich wierszach 'obłaskawiamy' tę sporną, niczyją, niemiecką, pruską, mazurską, ludzką, nieludzką, własną i obcą ziemię Warmii i Mazur, pytamy się drzew, ludzi, kościołów i obłoków o sens życia, o sens historii, porażki, szczęścia, wykorzenienia i powrotu, ponieważ odkrycie małej ojczyzny stało się dla nas jednocześnie odkryciem własnej mowy prywatnej i uniwersalnej, własnej północnej mitologii. Krainę tę nazwałem dla siebie Atlantydą Północy". Nie jest zatem przypadkiem, że podtytuł jednego z zeszytów "Borussi" (13/1996) brzmi: "Mitologie - świadectwa - historie - regiony", zaś horyzont dalszych badań wyznaczają nazwiska Alfreda Brusta i Ernsta Barlacha.
Działacze BORUSSII byli i są świadomi tego, iż region srodze cierpi na niedostatek kapitału kulturowego i symbolicznego (w rozumieniu Pierre'a Bourdieu). Stąd m.in. zrodził się pomysł wydawania zarówno pisma jak i serii wydawniczej, które stwarzałyby szansę budowania owego kapitału. Pismo "Borussia. Kultura. Historia. Literatura" stara się skupić uwagę autorów
z regionu, z terenu Polski oraz z zagranicy na kluczowych dla "otwartego regionalizmu" problemach. Więc w zaproszeniu do Rady Redakcyjnej pisma pisarzy w rodzaju Olgi Tokarczuk czy Stefana Chwina widzieć należy sens głębszy.
W pragnieniu i w zabiegach kreowania nowego mitu owej rzeczonej Atlantydy Północy nie dopatrywałbym się czegoś wyjątkowego; niech wspomnę o medialnie szeroko propagowanym micie Gdańska czy Śląska. Nawet Gdańsk czuł się zobowiązany do dowartościowania swego kapitału symbolicznego. Niecodzienny pomysł na "Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy" sprawdził się (medialnie) całkiem dobrze. "Przegląd Polityczny", pismo liberałów gdańskich, krzewi od lat wcale skutecznie patriotyzm gdański. A i sami twórcy gdańscy nie wypierają się tego, iż przyłożyli rękę do zbożnego dzieła kreowania mitu o gdańskim genius loci. W piśmie "Pomerania" z okazji I Światowego Dnia Gdańszczan z "ucieczki do wymyślonego Gdańska" tłumaczy się Stefan Chwin. Pisarz przyznaje się do odpowiedzialności za budowanie nowej mitologii Gdańska: "Książki Pawła Huellego i moje uchodzą za 'literackie wizje gdańskiego ducha miejsca', ale chyba nikt jeszcze nie zwrócił uwagi, że zarówno 'Weiser Dawidek' jaki mój 'Hanemann' nie mówią o typowych gdańszczanach, a o outsiderach gdańskiej społeczności."
Hubert Orłowski, Alfabet BORUSSII
OTWARTY REGIONALIZM
Otwarty regionalizm to budowanie sieci kontaktów i powiązań, których uczestnicy - czerpiąc
z bogatych doświadczeń osobistych, specyfiki regionów, narodów, tworzą społeczeństwo obywatelskie oraz trwałe fundamenty współczesnej Europy.
"Mój otwarty regionalizm nie jest ideologią. To raczej próba odpowiedzi na pytanie, co można zrobić ze skrzywioną świadomością narodową i regionalną, jaką mieliśmy po latach komunizmu. Według mnie, ciekawiej jest pokazać naszą narodową tożsamość w powiązaniu z konkretnymi miejscami, w których żyjemy. A w wypadku Mazur mamy do czynienia
z rzeczywistością nie do końca naszą i nie zawsze naszą. Dla mnie odzyskiwanie tak zwanych Ziem Odzyskanych nastąpiło dopiero teraz, kiedy możemy o nich opowiadać
w oderwaniu od ideologii. Budować własną tożsamość na podstawie tego, co jest zastane,
i tego, co przynieśliśmy z naszymi rodzicami ze Wschodu czy - jak w wypadku mojej rodziny - z Francji. Takie odzyskiwanie kładzie jednocześnie kres narodowo-komunistycznej ideologii "ziem odzyskanych".
"Europa regionów" jest obecnie raczej pustą formułą. Nie obawiam się jednak utraty naszej substancji narodowej, ponieważ mam świadomość jej współtworzenia. Właśnie z poczucia słabości naszej kultury wypływają najczęściej narodowe fobie."
Robert Traba
Fragment rozmowy Wojciecha Chmielewkiego z Robertem Trabą, Nowe Państwo 11/2004
W 1996 r. idea współpracy narodów związanych z ziemiami dawnych Prus Wschodnich znalazła swój wyraz w Projekcie współpracy międzykulturowej w regionach kaliningradzkim, kłajpedzkim, warmińsko-mazurskim - Otwarty regionalizm
Idea
I
"Idea regionalizmu już dawno zdobyła sobie istotne miejsce w świadomości społeczeństw Europy Zachodniej. Powoli też znajduje miejsce w Europie Środkowo-Wschodniej. Niestety, często jeszcze założenia regionalizmów są różnorodnie, czasami sprzecznie interpretowane
i oceniane. Stąd nasz projekt określiliśmy jako "Otwarty Regionalizm" chcąc w ten sposób wyraźnie rozróżnić się od wąsko rozumianych i sprzecznych z naszymi ideami ruchów separatystycznych.
Nasz otwarty regionalizm - odwołując się do dziedzictwa kulturowego miejsca, w którym mieszkamy, naszej prywatnej, małej ojczyzny - skierowany jest ku przyszłości. Poprzez konkretne inicjatywy pragniemy uczestniczyć w tworzeniu jednoczącej się Europy, Europy etycznych narodów, w konstruowaniu przyszłości regionalnej, litewskiej, polskiej i rosyjskiej, a wreszcie europejskiej. Pochodzimy z dawnej krainy Prusów, zamieszkałej niegdyś przez plemiona staropruskie, a później przez Niemców, Polaków, Litwinów, Rosjan, Ukraińców, Warmiaków, Mazurów... Chcemy poprzez pełniejsze poznawanie regionalnej przeszłości, współczesnych stosunków politycznych i narodowościowych, wartości kulturowych
i cywilizacyjnych twórczo i krytycznie dążyć do budowania nowej wiedzy, nowej kultury
i postaw życiowych opartych na umiłowaniu wolności i postaw demokratycznych.
II
Region, w którym mieszkamy, stanowił przed 1945 rokiem część państwa niemieckiego, później podzielony został i do dziś stanowi integralną część trzech państw: Litwy, Polski
i Rosji. Nie udało się tutaj stworzyć po wojnie społeczeństwa obywatelskiego, tożsamej
i niezależnej wspólnoty. Współtworząc tutaj - po wielkich systemowych przemianach politycznych związanych z upadkiem komunizmu - społeczeństwo obywatelskie, budując litewską, polską i rosyjską tożsamość odkrywamy jednocześnie zastane tu dziedzictwo pruskie, niemieckie, rodzime, aby pomni tragedii dwudziestowiecznych dowieść, że dążymy do wolnych i demokratycznych ojczyzn szanując dobro innych, bliźniaczych narodów.
Nie ma dla nas innego myślenia o świecie niż myślenie etyczne. W drodze do pogodzonej
i wolnej Europy ojczyzn pragniemy kultywować miłość do ziemi rodzinnej jednocześnie
z miłością do wartości ogólnoludzkich, uniwersalnych opartych na szacunku do prawdy historycznej, moralnej, egzystencjalnej. Naszym nowym punktem wyjścia jest stare prawo szanowania każdego konkretnego człowieka, zasada odpowiedzialności i braterstwa. Sądzimy, że fundamentalne prawdy wymagają ponownej wersyfikacji w naszym codziennym myśleniu i działaniu,. Naszym zadaniem jest też budowanie pojednania
i porozumienia głównie między narodami litewskim, niemieckim, rosyjskim
i polskim.
Cele
Celem projektu jest:
- Tworzenie trwałych kontaktów i budowanie obywatelskiego społeczeństwa
w obwodzie kaliningradzkim i zachodniej Litwie oraz na Warmii i Mazurach
- Rozwój transgranicznej świadomości kulturowej na podstawie wspólnej historii oraz poznawania współczesnych stosunków politycznych
i narodowościowych regionu
- Przełamywanie wzajemnych stereotypów i uprzedzeń narodowych poprzez wykorzystywanie regionalnej specyfiki
- Kształtowanie tolerancji wobec "innych", "obcych"
- Wykorzystywanie regionalnej specyfiki historycznego obrazu kulturowego
w budowaniu nowej, otwartej tożsamości regionalnej i narodowej
- Próba stworzenia trwałych struktur organizacyjnych, które w przyszłości przejęłyby na siebie kontynuację rozpoczętych prac.
Olsztyn, 24 czerwca 1996 r.
"Zabrakło w moim alfabecie na pierwsze spojrzenie pojęcia "otwarty regionalizm". Jego sedno odnaleźć można w pojęciu "ludzie". O ile bowiem nośna przenośnia o Atlantydzie Północy mogła żyć - i żyła - własnym życiem niematerialnym, o tyle program otwartego regionalizmu trwać mógł prawie wyłącznie dzięki nieprzerwanemu trudowi dziesiątków ludzi, skupionych wokół pól aktywności BORUSSII. Programy "Wolontariat" i "Nowe życie pod starymi dachami", program "Sąsiedzi" oraz opieki nad dziećmi gorszego Boga (czytaj: postpegeerowskimi) i - last not least - wydawanie pisma oraz serii wydawniczych - to wszystko mieści się w pojemnym programie otwartego regionalizmu.
W wywiadzie który ukazał się w paryskiej "Kulturze" (1996), Robert Traba skupia się na motywach swojego działania, podkreślając przy tym potrzebę "odnalezienia siebie" w miejscu, "w którym żyjemy". Tytułowy "otwarty regionalizm" definiuje przy tym następująco: "Charakterystyczne dla BORUSSII stało się bardzo osobiste łączenie wątku lokalnego, regionalnego z tym, co jest uniwersalne; identyfikowanie rzeczywistości, tej uniwersalnej, niezależnie od tego, gdzie się żyje, poprzez naszą własną perspektywę miejsca, w którym akurat żyjemy." I dalej: "w dyskusji między nami określiliśmy nasze postrzeganie rzeczywistości - nasze 'pisanie Polski na nowo' mianem 'otwartego regionalizmu'. Za tym pojęciem kryje się próba przezwyciężenia tego, co było największym mankamentem, obciążającym życie społeczne przez 1989, mianowicie zamkniętość społeczeństwa, brak kontaktów z sąsiadami, szczególnie z zachodnią Litwą i obwodem kaliningradzkim."
Według Traby "otwarty regionalizm" to nie jednokrotne, niechby nawet najbardziej spektakularne zaklinanie symbolicznych miejsc, znaków czy figur.
W opublikowanym w Marburgu tekście o BORUSSII powraca raz jeszcze do tego pojęcia, by nawiązać do charakterystycznego dla rozwoju polskiej literatury i kultury lat dziewięćdziesiątych zagadnienia, a mianowicie powstawania nowej literatury regionalnej, któremu towarzyszy programowa
i teoretyczna refleksja nad podziałem ról między "centrum" a "peryferiami", czyli regionami."
Hubert Orłowski, Alfabet BORUSSII
|
|
|